Czytanie nigdy nie było moją pasją. Pisanie też! Od zawsze łatwiej przychodziło mi zapisanie kilku kartek obliczeniami. Do wypracowań podchodziłem jak programista - tylko to co konieczne. Niestety literatura rządzi się innymi prawami. Trzeba pisać dużo. Dużo nie zawsze znaczy to samo: czasem ktoś ma dużo do powiedzenia, a czasem tylko dużo (długo) mówi.
Po przeczytaniu "Designing for the social web" odniosłem wrażenie, że Josh podporządkował się standardom literackim. Wielokrotnie powtarza nam te same treści - "akcja" wlecze się niemal do samego końca.
Mimovto, cieszę się, że przeczytałem Jego porady o projektowaniu "społecznej sieci", gdyż książka opisuje uniwersalne mechanizmy - dające się przełożyć na dowolny rodzaj strony internetowej, biznesu offline czy zachowań międzyludzkich. Autor opisuje cenne doświadczenia zespołów, które popełniły błąd i wyszły z niego obronną ręką. Ciężko mi oceniać Jego doświadczenie jako projektanta jednak porady, których udziela wydają się mieć sens. Czas pokaże, czy miały.
Jako najważniejszy uznałem rozdział 8 (ostatni) czyli "Analiza lejka zmian". Jest to proste wytłumaczenie tego, co wszyscy podświadomie robimy analizując skuteczność naszych działań. Ten rozdział pomaga wvspojrzeniu w przeszłość i uświadomieniu sobie jak wielu rzeczy, o których wiemy, że moglibyśmy robić, nie robimy.
Życzę miłej lektury. Do zobaczenia na UX Book Club.
Jaka jest Twoja opinia o książce?